Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Październik1 - 0
- 2013, Wrzesień1 - 0
- 2013, Sierpień6 - 0
- 2013, Lipiec2 - 0
- 2013, Czerwiec1 - 0
- 2013, Marzec1 - 0
- 2012, Wrzesień4 - 0
- 2012, Sierpień6 - 0
- 2012, Lipiec2 - 0
- 2012, Czerwiec4 - 0
- 2012, Maj4 - 0
- 2012, Kwiecień4 - 0
- 2012, Marzec9 - 0
- 2012, Styczeń3 - 0
- 2011, Grudzień2 - 0
- 2011, Listopad8 - 2
- 2011, Październik2 - 0
100 :D
| Dystans całkowity: | 217.52 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 09:06 |
| Średnia prędkość: | 23.90 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 53.30 km/h |
| Liczba aktywności: | 2 |
| Średnio na aktywność: | 108.76 km i 4h 33m |
| Więcej statystyk | |
- DST 111.72km
- Czas 04:35
- VAVG 24.38km/h
- VMAX 53.30km/h
- Sprzęt Biedrona
- Aktywność Jazda na rowerze
Pierwszy Czersk. Pierwsza setka w 2012 :D
Sobota, 17 marca 2012 · dodano: 18.03.2012 | Komentarze 0
Na początku miał być nie wypał, bo było mało chętnych. W końcu jednak udało się zebrać paczkę i wyjechalićmy około 11 z Metropolitana na wycieczkę do Czerska. :)
Po drodzę ja i Grzesiek pobiliśmy swoje rekordy życiowe w max prędkości XD
Tempem średni 25-30km/h pierwszy postój zrobiliśmy w Konstancinie.
Potem krótka przerwa, gdy Student chciał nas wprowadzić w błotko :P
Spowrotem na rowerki i dotarliśmy do Czerska.
Tutaj dłuższy odpoczynek i sesje zdjęciowe :D
I ruszyliśmy w drogę powrotną drugą stroną wisły.
Jechaliśmy ciągle tą samą prędkością i zrobiliśmy tylko jeden dłuższy postój...
zanim dojechaliśmy do Warszawy.
Potem stopniowo zaczęliśmy się rozjeżdżać na swoje strony.
Na koniec ja z Grześkiem jak zawszę zawitaliśmy na Starym Mieście, potem na mełe piwko na Kępę Potocką i spowrotem do domku :D
- DST 105.80km
- Czas 04:31
- VAVG 23.42km/h
- VMAX 47.20km/h
- Sprzęt Biedrona
- Aktywność Jazda na rowerze
Moja pierwsza setka :D
Sobota, 5 listopada 2011 · dodano: 06.11.2011 | Komentarze 2
Moja wycieczka zaczęła się od wyjazdu od Grześka do Dekatlonu po kask i inny sprzęt rowerowy.
Później udaliśmy się po Anie i konkretną wycieczkę zaczęliśmy spod Ratusza Bemowo
I ruszyliśmy spokojnym tempem do Czosnowa :D
Tam zapadła decyzja: "Jedziemy do Modlina, to niedaleko". No i pojechaliśmy. Niestety nie obyło się bez złapania gumy przeze mnie :P
W końcu udało nam się dojechać do Modlina :D
Krótki postój. Grzesiek z Anią porobili trochę fotek i zebraliśmy się w drogę powrotną.
Po powrocie do Wawy zabrakło nam paru kilometrów więc sobie pokręciliśmy jeszcze po mieście :D


